K.

Imię i nazwisko
K.
Lokalizacja
Saragossa, Hiszpania
WWW

cienie w kształcie jaskółek

  • Czwartek, 10 maja 2012

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 12:13

      Wilk syty i owca czarna.

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 14:20

      Nigdy nie wierz barmanowi. Zwłaszcza, gdy jest Hiszpanem.

  • Czwartek, 3 maja 2012

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 21:31

      Oraz, trochę a propos dzisiejszego święta, hiszpańscy 11-latkowie uznali zgodnie, że flaga polska jest czarno-różowa.

    • 21:25

      Chyba widziałam dzieci prowadzone na smyczy. I psa w liliowym T-shircie.

    • 14:07

      Being missed is quite a pleasant thing.

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 15:17

      Był czas kiedy mi się chciało. Ale minął.

  • Wtorek, 24 kwietnia 2012

    • 22:52

      Doświadczyłam na żywo. Umarłam.

  • Środa, 1 lutego 2012

    • 10:52

      Bezbronni nie uśmiechają się na widok demona.

  • Czwartek, 28 lipca 2011

    • 22:27

      [^pshenna] "Państwo nie na festiwal, prawda?" #facepalm oraz #shakespeare

    • 22:26

      Z rozpędu (szukając naszego busa) wlazłam do innego, napakowanego manekinami w garniakach i równie z rozpędu palnęłam do zdziwionego ochroniarza:

    • 22:15

      One sure thing about the Festival is that nothing's for sure. #shakespeare

  • Czwartek, 28 kwietnia 2011

    • 00:00

      Dodałam Japończyka do znajomych na fb. Nie rozumiem żadnego wpisu :]

  • Środa, 27 kwietnia 2011

    • 09:56

      Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!

  • Niedziela, 6 marca 2011

    • 14:14

      To była tak ciężka noc, że aż obejrzałam 3,5-godzinną "Wojnę i pokój". Audrey Hepburn gra tę samą rolę co zawsze, tylko w innym kostiumie.

    • 06:37

      6:36 Ok, teraz chce mi się spać.

    • 01:59

      Właśnie sobie przypomniałam jak bardzo i niezmiennie podoba mi się ścieżka do "The Piano".

    • 01:55

      1. Boli mnie brzuch. & 2. Boli mnie ramię. --> 3. Nie chce mi się spać. --> Fuck.

  • Wtorek, 1 marca 2011

    • 23:17

      Now, that's painful.

  • Czwartek, 24 lutego 2011

  • Wtorek, 22 lutego 2011

  • Sobota, 19 lutego 2011

    • 12:30

      Too many shades make me colour-blind.

  • Niedziela, 13 lutego 2011

    • 00:54

      Wzburzyłam się cała. Jeszcze trochę i przestanę lubić angielski.

  • Sobota, 12 lutego 2011

    • 23:35

      Dyplom magisterski się jednak przydał. Jako podkładka pod netbooka.

  • Wtorek, 1 lutego 2011

    • 23:43

      ps. Jak głosi wieść (i barman), gulasz był z nieletnich węgorzy :]

    • 23:42

      Zżarłam coś co wyglądało jak gulasz z glist i nawet się nie porz***ałam. Zapiłam piwem. A potem tapas w La Republicana. Też zapiłam piwem. Błogo mi.

  • Wtorek, 11 stycznia 2011

    • 15:29

      Albo hodowli najlepiej.

    • 15:27

      W czasie świąt odkryłam, że najlepszym sposobem na uwolnienie nadmiaru wkurwu z krwii jest ćwiartowanie karpia. To ja sobie pójdę poszukać jakiegoś stawu teraz.

  • Czwartek, 6 stycznia 2011

    • 23:21

      Wróciłam ze Spółdzielni. Było miło :))

  • Środa, 15 grudnia 2010

    • 11:02

      Let It Snow Full Volume Mode :>

  • Wtorek, 14 grudnia 2010

  • Wtorek, 7 grudnia 2010

    • 11:17

      [usunięty] E nie, ja potrafię zaspać na 16:30...

    • 11:16

      A teraz odtańczę taniec indiańsko-bollywoodzki (czyt.: koniec pracy na dziś!)

  • Poniedziałek, 29 listopada 2010

  • Czwartek, 11 listopada 2010

  • Wtorek, 9 listopada 2010

    • 13:38

      No dawn, no day, I'm always in this twilight.

  • Środa, 3 listopada 2010

    • 03:34

      3:33. To znak! Spać?

  • Wtorek, 12 października 2010

  • Czwartek, 30 września 2010

    • 21:46

      Zaręczyny! <modulowany jęk>

  • Sobota, 25 września 2010

  • Wtorek, 21 września 2010

    • 01:12

      Czy miałeś, czy miałeś kiedyś tak, że czułeś jak w głowie szamocze ci się ptak?...

    • 01:12

      Przekonanie, że na etapie preparowania bibliografii będę już praktycznie na mecie, tylko potwierdza moją wadę wzroku.

  • Niedziela, 19 września 2010

    • 01:41

      Too much enlightenment is bad for you.

  • Wtorek, 14 września 2010

    • 00:30

      Dzisiejsza GW wyjątkowo skrojona pod kątem moich zainteresowań :]

  • Poniedziałek, 13 września 2010

    • 11:03

      Ten rodzaj porażki określa się chyba mianem "sromotna", tudzież "druzgocząca".

  • Niedziela, 12 września 2010

    • 21:56

      Kiszonego ogórka! Teraz, zaraz!

  • Sobota, 11 września 2010

    • 19:26

      Padłam ofiarą banału a jednak: im innym jest lepiej, tym mnie jest gorzej.

  • Środa, 8 września 2010

    • 15:32

      W skrzynce mailowej dwie nowości: "Rekrutacja na studia" oraz "Bądź świadomym dawcą narządów". Aż nie wiem co wybrać...